Cenega od dawna zapowiadała walkę z CD Projektem. Faktem nie zaprzeczalnym jest to, że zarówno Cenega jak i CDP wydają najciekawiej zapowiadające się pozycje, ale także polonizują je na w miarę porządnym poziomie. Jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że mega-portal gram.pl stał się prawdziwą solą w oku pań i panów z Cenegi. Ich odpowiedzią miał być Klub Gracza, który okazał się… niewypałem.

Przypomnę, że w czerwcu ubiegłego roku Cenega ruszyła ostro z tak zwanym Nowym Wymiarem Rozrywki. W skład tej inicjatywy weszły dwie akcje: Kolekcja Klasyki (odpowiednik eXtra Klasyki) oraz rejestracja gier (odpowiednik gram.pl). Do dnia dzisiejszego można kupić gry z serii KK oraz rejestrować nowe gry. Co z tego, że można, skoro gracze mogą tylko przeczytać o tym, co mogą zrobić z zebranymi punktami. Wielu z nich (żeby nie powiedzieć większość) zebrała już na koncie mniej więcej 1000 (co niektórzy na pewno więcej) punktów i… dalej je odkładają. Brak możliwości zamówienia książek, gadżetów z gier, sprzętu do komputera czy chociażby bonów na pizzę w PizzyHut. O wiele lepiej rozwiązała to konkurencja – nie rzuciła się na głęboką wodę, obiecując cuda graczom, byle ich tylko do siebie przyciągnąć. Zaczęło się skromnie – bijąc bardziej po kieszeni dystrybutora – dożywotnia gwarancja, obniżenie kosztów gry poprzez wykorzystanie zebranych punktów (także wysyłka za punkty) oraz sprzedawanie gier, w które już nie gramy (tzw. “używki”). Wraz z czasem dodawano nowe możliwości: kupno pakietów gier (np. podstawka + dodatek), sprzedaż gier LEMa i Electronic Arts, a teraz także gramsajty, czyli blogi dla graczy…
Aż strach pomyśleć, co się będzie działo w momencie, gdy Klub Gracza ruszy ostatecznie. Tysiące graczy rzuci się na nagrody, a tacy producenci jak Creative czy Razer, nie nadążą z wysyłką. Sama Cenega może tego nie wytrzymać – wszak ktoś MUSI ponieść koszty danego produktu, bo w dzisiejszych czasach można tylko w gębę dostać za darmo. Tak więc quo vadis Klubie Gracza? Jego droga wiedzie tylko w dwa możliwe miejsca: wolnego, ale za to głośnego upadku albo w końcu ruszy wszystko w takiej formie jak to miało pierwotnie wyglądać. Osobiście jednak stawiam na to drugie…
Taaaaa. Po przeczytaniu ulotki w pudelku z gra o tym Klubie Gracza, myslalem, ze to naprawde konkretna konkurencja dla gram.pl i z ciekawoscia sie rejestrowalem. Jakie bylo moje zaskoczenie, gdy okazalo sie, ze to wszystko niemal pic na wode. W ogole calosc jest malo rozbudowana i jakas taka skromna. Do gram.pl sie w ogole nie umywa, co – musze przyznac – srednio mi sie podoba, bo CDP ma juz niemal monopol na rynku growym w Polsce :/
Bez przesady. CD-P monopolu nie ma..
a co do cenegi. Slyszalem ze w 2140 klub gracza wystartuje :p